Obserwatorzy

środa, 17 września 2014

Zbigniew Lew Starowicz – Ona i On o Seksie



Bardzo lubię czytać o seksie, nie koniecznie od strony podnoszącej tak przyjemnie ciśnienie… przyśpieszające oddech…
Kiedyś w rozmowie powiedziałam że interesuje się seksuologią usłyszałam odpowiedź – pamiętam jak dziś, powiedział zażenowany: miałem problem z pornografią…
Ależ to dziedzina medycyny powiedziałam. Tak to prawda, seksuologia jest taką samą dziedziną medycyny jak każda inna… żadna pruderia tego nie zmieni. Kochają się starzy, młodzi, małżeństwa, luźne pary narzeczeni…

„Ona i On o Seksie” to zbiór opowiadań z praktyki lekarskiej, terapeutycznej profesora Lwa Starowicza, wybitnego specjalisty, który posiadając ogromną wiedzę i doświadczenie potrafi ją w bardzo przystępny sposób przekazać. Każde opowiadanie to inni ludzie, inna historia i przyczyna wizyty… polecam!


Warszawa 2007, miękka okładka, 316 stron.

68 komentarzy:

  1. Nigdy nie czytałam takiej książki :) Może kiedyś po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, lekko sie czyta. źródło problemu bywa zaskakujące.

      Usuń
  2. Pruderia brzmi jak imię starej zakonnicy ;) niestety robi wiele szkód. Starowicz to mistrz tematu,pisze przystępnie i ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam nigdy takiej książki :) no ale to może dlatego że mnie nie ciągnie do seksuologii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam: wciągające są historie a źródło problemu czasem zaskakuje, przy tym tak lekko i przyjemnie sie czyta!

      Usuń
  4. Starowicz to madry terapeuta, ale w tym kraju pewnie juz niedlugo bedzie zakazany. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehehehehe.... dobre. Choć tak na prawdę to wcale nie śmieszne - straszne.... upiorne... jak dorosłemu człowiekowi można zakazać czytania jakiegoś autora...

      Usuń
  5. Lubię tego pana , bardzo ciekawe są wywiady z nim, rzeczowy i mądry seksuolog.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądry człowiek, więc warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mądrego miło posłuchać i poczytać :) Starowicz niewątpliwie do nich się zalicza, szkoda tylko, że nie do wszystkich dotarł, skoro ktoś nie odróżnia seksuologii od pornografii ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza sie. Człowiek sam wybiera czym sie interesuje... bywa że zbyt wąski krąg zainteresować nie wychodzi na dobre danej osobie...

      Usuń
  8. Tylko ignorant myli te pojęcia...A swoją drogą książki nie czytałam...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej książce i nawet się do niej przymierzalam, czas pomyśleć:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, przyjemna lektura. Taka trochę zagadka z początku która się wyjaśnia polecam:))

      Usuń
  10. Tego pana znam z TV i z artykułów w Rossmannowym skarbie. I przyznam że ciekawy jest. Choć tej książki nie czytałam o takiej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a często pisze do rossmanowego skarba? Chętnie poczytam:))

      Usuń
  11. Bardzo mądry człowiek i jeśli czytam tego typu książki, to tylko jego autorstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O lubię go słuchać i czytać, ciekawie przekazuje swoją wiedzę. Sexualność ludzka jest bardziej enigmatyczna niż się by wydawało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowiek stanowi całość, splot fizis i psyche. Gdy szukamy źródła i chcemy naprawdę je uleczyć, a nie tylko objawy trzeba spojrzeć na człowieka jako na całość.

      Usuń
  13. Ona i On o Seksie - brzmi ciekawie. ;)
    Nigdy nie czytałam tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. ...nigdy jego książek nie czytałem choć bardzo cenię tego człowieka. Widać czas najwyższy... :))

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli znajdę w swojej bibliotece to po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiła mnie ta książka, ciekawe czy jest dostępna w bibliotekach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że tak warto popytać. Może w pdfie sie znajdzie...

      Usuń
  17. Ja czytałam o miłości;) lekka książeczka, choć nie znalazłam tam nic odkrywczego:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że polecasz też pozycje popularnonaukowe, jeśli tak to można nazwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się by tematyka tu była zróżnicowana:))

      Usuń
  19. bardzo ciekawa mi się wydaje;)powiedz mi czemu ja dopiero teraz do Ciebie trafiłam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego. Cieszę się że jesteś:)

      Usuń
  20. Książka wydaje się być bardzo życiowa i ciekawe. Aktualnie czytam "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i staram się wprowadzić rady autorki w życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię czytać o seksie, ale po Lwa Starowicza sięgam rzadko. Może przekonam się z czasem, do bardziej dotyczących kobiet pozycji ksiażkowych :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to temat relacji międzyludzkich, zarówno kobiet jak i mężczyzn. Polecam tym bardziej.

      Usuń
  22. ooo tak to musi byc przyjemna lekturka;D

    OdpowiedzUsuń
  23. to bardzo mądry seksuolog. bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jaka łatwość przekazywania treści w sposób przystępny zrozumiały bez zbytecznej pychy

      Usuń
  24. Nie czytałam nigdy, ale mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapowiada się ciekawie, a skoro ma rozwiązywać problemy, warto przysiąść nad lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolejna książka, którą warto przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. O proszę, coś nowego! Nigdy tej książki nie widziałam, ale taka odskocznia byłaby dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ooo, czuję się mocno zaciekawiona po takim wstępie ;)
    Chętnie zapoznam się z treścią :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam okazji przeczytać, ale podobno ciekawa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  30. Może kiedyś i ja po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajne zdjęcia! :)
    Zapraszam:
    http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!