Obserwatorzy

sobota, 24 stycznia 2015

Nietypowy malarz. Post zawiera treści tylko dla dorosłych! Wchodzisz na własną odpowiedzialność!

Timothy James Francis Patch urodził się w Wielkiej Brytanii.  Jako że wykazywał talenta plastyczne i ciągnęło o w tym kierunku w latach 1966–1967 uczył się w koledżu Portsmouth College of Art w Portsmouth. Od 1969 do 1972 studiował na akademii sztuki West of England Academy of Art w Bristolu.
Wyemigrował do Australii.
W latach 1978–1982 zajmował się m.in. snycerstwem i swoje prace artystyczne wystawiał w galeriach sztuki. W 1983–1984 wykonał różne rzeźby na zamówienie klientów.
W 1984 roku wraz z siostrą otworzyli pracownie garncarsko ceramiczną. Tim projektował siostra była organizatorką i promotorką.








 Biznes prosperował do 2004 roku.
Jeszcze podczas współpracy z siostrą malował portrety, karykatury, performer, brał udział w wystawach rzeźbiarskich… zajmował się tym do 2006 roku…
Wszystkie do kupy zebrane zajęcia nie dawały mu satysfakcjonujących dochodów… dla tego dodatkowo pracował na budowach… fizycznie…
Nie wnikam dlaczego ale dwa razy był żonaty, ma czwórkę dzieci, pisze wiersze…
Ale co w nim niezwykłego? Czytajcie dalej:

Narodziny Procasso!

Pomysł całkowicie z głowy! Po prostu! Jakieś dziesięć lat temu wpadł na pomysł, upewnił się w Internecie czy nikt wcześniej nie wpadł na podobny pomysł (jak wiemy czego w googlach nie ma prawdopodobnie nie istnieje, i zaczął malować, ale…. Penisem…

By uniknąć podrażnień sam miesza farby, a przed przystąpieniem do pracy zabezpiecza penisa i pupę (której też używa) wazeliną. Jedyną osłoną jest wazelina, nie używa kondomów, gdy penis jest lekko twardy i rozciągliwy, ale nie sztywny artysta przystępuje do pracy. Tło i większe powierzchnie maluje pośladkami. Portret zajmuje mu jakieś 20 minut. Kosztuje od 299 – 1000$.











Ze względu na specyfikę swojego „pędzla” jest ograniczony ilościowo jeśli chodzi o swoje dzieła. Regeneracja startego przy tworzeniu dzieła naskórka trwa kilka tygodni.
By rozwiać wszelkie wątpliwości jako dowód Tim nagrywa film dokumentujący tworzenie dzieła:


Co sądzicie o tym niecodziennym artyście? 
Abstrahując od zapewne ekshibicjonistycznych zapędów „Pricassa” uważam że mimo iż to co wynalazł jest nieco obrzydliwe to kreatywny jest!. Potrzeba matką wynalazku, człowiek zastanawiał się nad polepszeniem swojej sytuacji bytowej i wynalazł coś nowego!
Stał się sławny, mówi się o nim, pisze brawa dla niego! Nie koniecznie trzeba być wielbicielem sztuki, można być pruderyjnym ale trzeba przyznać że potrafił zabłysnąć! Tim jest po sześćdziesiątce! Tak dodatkowe brawa za to że pokazał wcześniej urodzonym że nie tylko młodzi, ale każdy może dać coś od siebie! Każdy może zaistnieć, bez względu na wiek. Trzeba mieć pomysł!
Rozumiem że w Polsce miał by zapewne trudniej, ale hej! Ile jeszcze rzeczy można wynaleźć, pole do popisu jest ogromne!

62 komentarze:

  1. słyszałam o nim
    nie mam penisa, ale zdarty naskórek nie brzmi fajnie
    jeszcze na tak wrażliwym miejscu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż ból wliczony zapewne w jego działalność:)) co tam ciało! Grunt że dusza artystyczna ucierpieć nie może hehehe!

      Usuń
  2. Przepraszam ale ja bym nie chciała dotykać tych obrazów. Rozumiem, że pomysł, nietypowe wykonanie i w ogóle. Ale no nie, powiesić to na ścianie? Przenieść to? :D Dziękuję bardzo :P. Ma talent, to mu mogę przyznać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł innowacyjny! A kto i co chce to już sprawa zgoła inna:)) no wiesz kształcił się w kierunku artystycznym, i takiż zawód wykonuje:))

      Usuń
  3. Słyszałam już o nim... szczerze to współczuje jego żonie :P a żartem mówiąc- że kolorowe dzieci z tego nie wyszły ;) Sam pomysł jest kreatywny, ale i obrzydliwy... feee...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem jest rozwodnikiem... - że dwa razy był żonaty, czy aktualnie ma kogoś to nie wiem... współczuć to dzieciom należy, kobieta wybiera, a dzieci sie rodzą i potrzebują, facet chce zarobić to rozumiem, ale czy pociechy mają na tyle tolerancyjnych kolegów i koleżanki? Dzieci okrutne bywają... no chyba że nie wiedzą...

      Usuń
  4. Pierwszy raz słyszę, ale nie tknęłabym takiego obrazu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Padłam :))) Niekoniecznie chciałabym taki obraz mieć, ale pomysł przedni i chyba się przyjął :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzialam go w akcji, wystepowal w niemieckim Mam talent. Jest rzeczywiscie utalentowany, trzeba mu oddac, bo ja nawet reka nie oddalabym tak podobienstwa, jak on to robi przyrodzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja podobnie:)) a ta muzyka z tego filmiku który powyżej zamieściłam bardzo mi sie podoba, kolejny raz chbya odpalę...

      Usuń
  7. Nie wiem czy chciałabym mieć taki obraz...ale przyznam szczerze pomysł świetny...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz to widzę :) Niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  9. Czego to ludzie nie wymyślą, śmieszne i żałosne...
    Ma jakieś problemy z poczuciem swojej wartości facet...
    Nikt by tego nie kupił gdyby nie pędzel...
    A w sztuce chyba nie o to chodzi :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo naprawdę zdesperowany jest, co nie wyklucza skłonności ekshibicjonistycznych.

      Usuń
  10. ło ludu koleś miał banię na biznes ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak:)) nie każdy może taką pracę wykonywać:)))))))

      Usuń
  11. Najpierw zerknełam na zdjęcia..... i zanim doczytałam tekst myślałam, że on. maluje normalnym narzędziem tylko,, po nagu,, a tu taaakie zaskoczenie : D oryginalny pomysł!!! całkiem dobre wykonanie :)) czy bym chciała taki obraz u siebie.... nie...wiem ale widzę, że facet na klientów - klientki ;) nie narzeka...

    OdpowiedzUsuń
  12. Co za koleś, ale jakoś mu to wychodzi :D http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. wyróżnia się, ale ja bym takiego obrazu nie chciała :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest to nienormalne. I nie ze względu na sam sposób malowania, ale na to, jak bardzo człowiek jest się w stanie upodlić, aby zyskać zainteresowanie (bo nie sławę przecież - sławny to był np.Picasso), po prostu zwykłe zainteresowanie prostaczków, jak taki celebryta... "dzieła" nie są jakieś szczególne... w ogóle tacy ludzie to nie są całkiem normalni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no czwórka dzieci na karku, dwa małżeństwa... na pewno zdesperowany człowiek, pracowity... jednak zaradny:))

      Usuń
    2. Dzieci się z powietrza nie wzięły :P Tak sobie ułożył życie - tak ma. A skoro teraz potrzebuje kasy - to mógłby się wziąć za uczciwą pracę :/

      Usuń
    3. zgadza sie. Uważam że zarabia uczciwie: nie oszukuje, nie kranie... wymyślił coś nowego, na tyle oryginalne i dochodowe że pozwala żyć jak chce, jak dla mnie super!
      Co do techniki samej a właściwie estetyki no to już dyskusyjne pole...
      Moim zdaniem gość ma jakies problemy ze sobą, ale to już zbytt głęboka analiza.

      Usuń
  15. Haha, napracuje się koleś swoim... pędzlem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nagimnastykuje sie:)) nie tylko pędzlem...

      Usuń
  16. no takiego obrazu to ja bym nie chciała :D mimo iż są fajne!

    OdpowiedzUsuń
  17. To absolutnie nie moja bajka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Oryginalnie ciekawe a dzieła całkiem niezłe. Jestem jednak pewna że nie on pierwszy na to wpadł na przestrzeni dziejów.
    Jest też artysta który maluje obrazy własną krwią rozpylając ją bezpośrednio z żyły a przy większych korzysta ze zgromadzonej w woreczkach i przechowywanej w chłodni. Ludzie zawsze szukali nowości i nieprzeciętności. W obu tych przypadkach nie widzę nic zdrożnego ani niesmacznego. ot, wesoła twórczość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu widziałam program i tam było małżeństwo trudniące sie między innymi malowaniem z krwi którą sobie ta Aneta upuszcza... okropieństwo! Makabra jak dla mnie!

      Usuń
  19. Oryginalny nie powiem, i maluje lepiej niż niejeden ręką. Poza tym nieźle wygląda jak na "po 60-ce". Ale nie wiedziałabym, gdzie to powiesić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza sie, to prawda. gdzie powiesić nie taki problem, jak dla mnie problemem byłaby świadomość bakterii znajdujących się na obrazie:))

      Usuń
  20. Powiem tak, sztuka zatraciła już wszelkie granice jako takie, bo ma je zasadniczo przełamać. Widziałam już performance gdzie kobieta wlewa sobie farby do pochwy i wylewa je na leżące płótna więc...wszystko można, jak widać. I jeszcze na tym zarobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie robią krzywdy, zarabiają uczciwie moim zdaniem plus dla nich!

      Usuń
  21. Chyba już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Ale akurat o tym człowieku słyszałam wcześniej... Nie wiem czym się kieruje, ale bardziej zastanawiają mnie potencjalni nabywcy jego dzieł. Jestem chyba zbyt zasadnicza, aby zainwestować w obraz malowany, hmm, dość niecodziennym "narzędziem".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narzędzie jak narzędzie ale świadomość tych bakteriii.... ble!

      Usuń
    2. Nawet nic mi nie mów! Fuj!

      Usuń
    3. noooo... nie da sie ukryć... w pewnym momencie filmiku...
      Swoją drogą fajna muzyczka, kilka razy odpalałam ją sobie:))

      Usuń
  22. No nie, ale numer, jeszcze o nim nie słyszałam, gościu nieźle odjechany pozytywnie, ale nie chciałabym mieć obrazu namalowanego przez jego penisa i dupę, no jakoś mnie nie przekonuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha! Nieźle to sobie wymyślił :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potrzeba matką wynalazku:)) ciekawe ile mu zajęło obmyślanie:))

      Usuń
  24. haha oryginalnie, nie powiem xD

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomysł oryginalny - a to się najbardziej liczy. Skoro jest popyt na jego dzieła, niech tworzy :D

    OdpowiedzUsuń
  26. niezły ma talent i oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja współlokatorka,zaglądając mi przez ramię jest załamana :D
    Nie pomyślałabym,że w ten sposób można namalować takie cuda :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!