Obserwatorzy

sobota, 18 lipca 2015

Część druga



Gdy Ania dowiedziała się że Marian ją zdradza była wściekła. Ale nie na nie wiernego kochanka. Była wściekła na Darię… młodszą o dziesięć lat dziewczynę z którą to Marian spotyka się… za pieniądze….

Ani mąż Ani, ani żona Mariana nie wiedzą o co najmniej drugim życiu swoich ślubnych. O sposobie dorabiania sobie wie chłopak Darii, który mimo iż jest jej wierny nie ma nic przeciw.
Wiele żon za niewierność swoich ślubnych obwinia kochanki... mawiają: "jeśli s*** nie da pies nie weźmie."

Moim zdaniem to tak jakby dajmy na to Jaś ukradł batonika, a za kradzież został został obwiniony sklep; zwłaszcza jeśli to typ samoobsługowy. Chore, prawda?


Monika Ormińska na facebooku dodała mądry komentarz pod powyższym zdjęciem: "A facet, który nie potrafi skupić sie na jednej kobiecie, nie jest wart żadnej". 
Temat jeszcze można rozpatrywać pod kontem czy mieszana z błotem dziewczyna wiedziała że facet nie jest wolny, bo jeśli nie wiedziała to tym bardziej winę ponosi on.
A dojrzała kobieta zamiast przekierowywać swoją złość.... (no przecież najukochańszy nie mógłby, przecież to jest tej drugiej wina... - mówią, no tak bo tak najłatwiej)... kwestia czasu... przyjrzy sie swojej relacji i oceni czy chce czy nie kontynuować. Dać drugą szansę? Czy rozstać sie?
      Powody zdrad są rożne… bywa że kobieta ciężarna, w okresie połogu z jakiś przyczyn nie chce, nie może uprawiać seksu… wówczas najobrzydliwsze moim zdaniem co facet może zrobić to zamiast pomóc kobiecie,zaopiekować sie rodziną to egoistycznie szuka sobie seksu… może na przykład żalić się jaki to on biedny zaniedbywany przez żonę… lub co gorsza nawiązywać relacje jako „wolna” osoba. Ble!
Brak porozumienia między partnerami: żale, pretensje, nieporozumienia już tak się nawarstwiły… a potrzeba coraz bardziej domaga się zaspokojenia…
Amelia…piękna, wysoka, szalenie atrakcyjna trzydziestopaolatka – za nią oglądają się mężczyźni…  mężatka, kilkoro dzieci…
Jako młoda dziewczyna straciła dziewictwo z Andrzejem i na tym znajomość się zakończyła.
Pocieszycielem okazał się Marcin, za którego potem wyszła… urodziły się dzieci…

Nastał kryzys małżeński… po 11 latach… smutna Amelia przypadkowo nawiązała kontakt przez portal społecznościowy z Andrzejem… nie spotkali się ani razu… wszystko to smsy, maile i wiadomości… emocje, słowa… Amelia znalazła zrozumienie u Andrzeja… religia? A może nie chciała by ich ktoś zobaczył…  Amelia czuje kaca moralnego… czuje że zdradziła emocjonalnie. Czuje się winna, jednak niczym ryba w sieci miota się… usuwa i zakłada na nowo konto na tym samym portalu społecznosciowym.
Zawsze pod tym samym nickiem...

30 komentarzy:

  1. Do milosci trzeba dwojga, ale do zdrady tez. Nie ma skutku bez przyczyny i nigdy nie jest winna tylko jedna strona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do zdrad się nie wypowiem bo sama nie zdradzam i (mam nadzieję) nie jestem zdradzana :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja nie zdradzam bo nie mam kogo a i zdradzać mnie ma kto:) hehe

      Usuń
  3. Dokładnie, do tanga trzeba dwojga :) Jednak nie mnie oceniać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wczoraj byl ciekawy dokument w tv o prostytutce ktora zaliczyla wpadka i nie wiedziala z kim;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż.... ryzyko zawodowe...

      Usuń
    2. Ryzyko zawodowe...fajnie to ujęłaś...

      Usuń
    3. ona sama tak mowila ze ryzyko zawodowe - ogólem urodzila 3 dzieci tzn jak dotad bo nadal pracuje w zawodzie. Ciekawy dokument.

      Usuń
  5. bardzo ciężki temat ale tak jak piszą dziewczyny nigdy nie jest winna jedna strona

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację, tutaj winny jest mężczyzna. Ja była kiedyś w takiej sytuacji, że żonaty chciał sobie ze mnie zrobić kochankę i wtedy ja mu powiedziałam takie słowa - "słuchaj, ja jestem wolna, to już Twoje sumienie". I niby nie powiedziała mu 'nie', ale dałam do myślenia i się opamiętał.

    OdpowiedzUsuń
  7. cóż zdrada zawsze jest poprzedzona pewnymi czynnikami. sama z siebie nie wypływa..

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrada to bardzo kontrowersyjny temat nie ma co... Jak ktoś kocha to nie zdradza - proste. Zazwyczaj wiadomo, jest to spowodowane wieloma czynnikami ale wiele rzeczy wynika po prostu z charakteru człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Status związku, nie mogę normalnie! Ha ha ha!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie ma tylko winy kochanki... facet w tym wypadku też nie jest nic wart skoro poleciał do innej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem zdrada jest winą zdradzającego bo jeśli coś jest nie tak w związku to się o tym rozmawia jeśli próby naprawy związku nic nie dają to trzeba się rozstać a, nie zdradzać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!