Obserwatorzy

sobota, 16 lipca 2016

Buskowianka - Naturalna Woda Mineralna "Buskowianka Zdrój" Gazowana i niegazowana:) + kilka pomysłów na wykorzystanie wody mineralnej:)

Te dwie butelki wody mineralnej otrzymałam od Uzdrowiska w Busku Zdroju.  Buskowianka 


Produkowana od 1960 roku przez „Uzdrowisko Busko-Zdrój” S.A. „Buskowianka -Zdrój” to naturalna woda mineralna; średniozmineralizowana, średnionasycona CO2 czerpana z ujęcia „Nowy Nurek” w Busku-Zdroju. Pochodząca z zasobów podziemnych, dobrze izolowanych utworami geologicznymi od zanieczyszczeń zewnętrznych woda ta jest gwarancją czystości pod względem chemicznym i mikrobiologicznym. Bogata w mikroelementy „Buskowianka- Zdrój uzupełnia gospodarkę mineralną organizmu, dodaje sił witalnych, przeciwdziała zmęczeniu, wspomaga przemianę materii, uspokaja, doskonale orzeźwia i skutecznie gasi pragnienie. Cieszy się uznaniem wśród klientów, szczególnie dbających o zdrowie i kondycję fizyczną. Zalecana jest w profilaktyce osteoporozy, schorzeń nowotworowych, układu mięśniowo-nerwowego. Pomaga w leczeniu schorzeń metabolicznych, takich jak cukrzyca, dna moczowa, miażdżyca. Woda ta przyspiesza wydalanie szkodliwych toksyn z organizmu. Naturalna Woda Mineralna „Buskowianka-Zdrój” była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana podczas branżowych imprez wystawienniczych i targów. Produkt ten zdobył m.in. Nagrodę Specjalną kapituły ORŁA AGROBIZNESU za jej jakość, prozdrowotność i 50 lat tradycji. „Buskowianka – Zdrój” smakuje naprawdę wspaniale, gorąco polecamy.


  •  gazowaną, 
  • lekko gazowaną 
  •  niegazowana



Na stronie czytamy:

Naturalna woda mineralna, gazowana, lekko gazowana i niegazowana, butelki typu PET.

SKŁAD WODY MINERALNEJ:

kationy(mg/l): sodowy - 34,40 potasowy - 9,90 magnezowy - 28,19 wapniowy - 119,28
aniony(mg/l): chlorkowy - 31,91 siarczanowy - 140,40 wodorowęglanowy - 378,31

Wodę możemy nabyć w trzech pojemnościach 0,5 1,5 oraz 6 l








Moja opinia:

Półlitrowa przezroczysta butelka jest poręczna, łatwo sie odkręca, i od razu widzimy ile nam jej zostało.
Gazowana jest raczej średnio nabąbelkowana dzięki czemu mogę pić, nie przepadam za gazowanymi produktami. Taka bąbelkowa w połączeniu w na przykład sokiem to najprostszy sposób na oranżadę;)

Za możliwość przetestowania dziękuję :




kilka sposobów na wykorzystanie wody mineralnej:


1) Do picia po prostu, lub z dodatkami: owoce, mięta, cytryna - domowa lemoniada najsmaczniejsza, pije sie ją tym przyjemniej ze wiemy co tam jest:)
2) do rozcieńczania, woda mineralna jest bardzo uniwersalna;)
3) Jako mgiełka do ciała:) wodę mineralną można wlać do butelki z psikaczem i najbardziej ekologiczna z możliwych orzeźwiaczy jest:) taką mgiełkę można wzbogacić... - pomyślę nad tym;)
4) Do naleśników gazowaną dolewa sie do ciasta by było bardziej puszyste:)
Można dodać do ciasta proszkowego by było bardziej puszyste ok 2 łyżki.
5) Glinki, woda mineralna tutaj sie przyda jak najbardziej:)
6) Na bazie wody mineralnej możemy przygotować swój własny domowy napój izotoniczny.
7) Regularne picie wody mineralnej pomaga zagłuszyć poczucie głodu tym samym pomaga w odchudzaniu:)
8) Woda mineralna uzupełnia minerały lepiej niż woda źródlana czy stołowa:)
9) Właściwe nawodnienie organizmu to też lepsza skóra;)
10) Na wypadek wszelki warto mieć przy sobie wodę mineralną gdyby w gardle zaschło lub czasem trzeba sie odświeżyć lub opłukać... na przykład rączki;)

W temperaturze pokojowej czy chłodzoną systematyczne picie wody mineralnej, najlepiej małymi łyczkami a częściej - lepiej nawadnia organizm. Woda wypłukuje toksyny oczyszczając dostarcza nam potrzebnych minerałów.
Podczas upałów pamiętajmy także o naszych milusińskich:)

36 komentarzy:

  1. Ja lubię wodę mineralną - szukam zawsze tej która ma mało sodu. Duża jego ilość powoduje u mnie łzawienie oczu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie piłam jeszcze Buskowianki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Woda mineralna jest moim niezbędnikiem. Ciekawe pomysły na wykorzystanie wody :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja piję tylko wodę (pomijając ciepłe rzeczy) :) I właśnie to jest moje zastosowanie jej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ulubiona woda to Cisowianka lekko gazowana - pije z plastrem pomaranczy i mieta :)
    Chetnie sprobuje Buskowianki o ile dostane ja w moim regionie :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też jestem ciekawa czy w moim regionie mogę kupić Buskowiankę

      Usuń
  6. U mnie tylko woda mineralna ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Great tips and a very helpful post! x

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś nie lubiłam wody - teraz uwielbiam. Nie rozumiem tylko wody lekko gazowanej. Według mnie smakuje jak wygazowana woda gazowana i choć raczej nie pijam także gazowanych napojów to ten lekki gaz bardzo mnie denerwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie piłabym ją z sokiem malinowym mojej mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Buskowianki jeszcze nie piłam! Pozdrawiam! Udanego weekendu życzę! :))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Łooo, już było tyle kosmetyków i jeszcze woda na dokładkę ;) Niby wiem, że powinno się pić dużo wody, ale często mam z nią problem. Staram się jednak jakoś tego pilnować.

    OdpowiedzUsuń
  12. czasami używam jej do naleśników, masz rację. a najczęściej po prostuj piję, w upały z miętą i cytryną.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię wodę mineralną, ale gazowaną wyłącznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej wody. Najczęściej kupuję Żywiec lub Kroplę Beskidu. Nie lubię Nałęczowianki

    OdpowiedzUsuń
  15. buskowiankę piłam prawie całe studia, bo byla najtańsza w pobliskim spożywczaku :D na początku miała dla mnie jakiś dziwny smak :D jakby z takiego Maryjnego źródełka :D ale później się do niej przyzwyczaiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam takiego wrażenia... nie kojarzę jej ze sklepu

      Usuń
  16. ja również nie miałam okazji pić tej wody :) zdecydowanie jestem fanką cisowianki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!