Obserwatorzy

czwartek, 17 listopada 2016

Lou Pre - Parfum P 149

Dziś przychodzę do Was z recenzją perfumu.... perfum... ale zanim dojdę do recki kilka słów wyjaśnienia.
Denerwuje mnie nadużywanie tego słowa "perfum" w odniesieniu do wód toaletowych czy perfumowanych - czym one sie różnią chyba każdy wie, jednak zwyczajowo często perfumem nazywa sie pachnidła maści wszelakiej. Maksymalnym chyba przegięciem - co też słyszałam, było nazwanie dezodorantu perfumem.... Informacje z czym mamy do czynienia znajdujemy na opakowaniu, na początek objaśnienie skrótów najczęściej spotykanych:
 EDT - Eau De Toilette - woda toaletowa
 EDP - Eau De Parfum - woda perfumowana
Parfum. Czym one sie różnią bo same nazwy zwłaszcza skróty mówią nie wiele.
Perfumy (fr. "per fumée" - przez dym) mają nadać pięknego zapachu, wybieramy je w zależności od pory roku, dnia czy okazji. 
W produkcji perfum kluczowe są olejki zapachowe - ich jakość odpowiedni dobór oraz Wielki Nos - projektant zapachu pracujący dla danej marki tworzy odpowiednią kompozycję i to decyduje o klasie zapachu:) 
Dobra, mamy kompozycje zapachową - narodziny produktu i stoją flakoniki opatrzone powyższymi skrótami wiec czym się różnią po za pojemnością i ceną, a no zawartością flakonu bo:

W zależności od zawartości olejków zapachowych stosuje się następujące nazewnictwo[potrzebny przypis]:

Mówi ciocia Wikipedia klik w źródełko

Teraz przejdźmy do P149:


Przyznam że opakowanie jest bardzo efektowne:

 Opis:

PERFUMY KOLEKCJI PRESTIGE DLA KOBIET - P149
Szyprowo - kwiatowa kompozycja z orientalnymi akcentami wanilii, drzewa sandałowego i piżma dla kobiet niezależnych, pełnych pasji i wdzięku.

Jesteś kobietą nieoczywistą?

Specjalnie dla Ciebie połączyliśmy sprzeczne żywioły, by stworzyć kompozycję pełną pasji i intrygujących tajemnic. Poznaj tę wyjątkową kreację wytwornych olejków zapachowych i przenieś się w świat owocowych aromatów, rozkwitających romantyczną charyzmą róży i ciepłego jaśminu. Bądź gotowa na kolejne odkrycia! Nuta bazy otworzy przed Tobą świat pełen kobiecej siły: aromat wanilii, drzewa sandałowego i piżma to mocny akcent całej kompozycji i echo budzącej się namiętności. Podkreśl swoją wyjątkowość zapachem tych perfum i poczuj się olśniewająco!

RODZINA ZAPACHOWA: Szyprowo-kwiatowa

POJEMNOŚĆ: 75 ML

NUTY ZAPACHOWE:

NUTY GŁOWY - mandarynka, bergamotka, czarna porzeczka, liczi

NUTY SERCA - jaśmin, kwiat pomarańczy, róża, paczula

NUTY BAZY - wanilia, drzewo sandałowe, piżmo, ambra
źródło klik

Na pudełku znajdujemy informacje że jest to perfum, w opisie utwierdzane jesteśmy że to perfum na flakonie znalazłam:


Moja opinia:

Już samo pudełko w jakim otrzymujemy produkt jest ładne, robi wrażenie bardzo pozytywne, otwieranie jest proste i nie sprawia problemu.
Cena 98.90 za 75 ml i to perfum... więc nie ma co oczekiwać rewelacji....
Gdy go po raz pierwszy wyciągnęłam z pudelka nie mogłam oderwać nosa od psikacza.... potem gdy sie popryskałam czar prysł... te pierwsze chwile z tym zapachem nie należą do zbytniej przyjemności jakoś po prostu mi nie leży, ale ale... po dłuższym czasie od aplikacji gdy pojawia sie nuta bazy jak producent pisze zawiera: wanilię, drzewo sandałowe, piżmo i ambrę.
Zapach jaki wyczuwam jest drzewny słodycz bardzo przyjemna i coś jeszcze, to właśnie lubię najbardziej. Niewygórowana cena wcale nie odbija się na trwałości bo obficie popsikana bielizna pachniała mi kilka dni... to samo tyczy się ubrań.
ZApach bardzo przyjemny ciepły rozświetlający kojący i spokojny to własnie to co lubię w nim najbardziej czyli nuta bazy, trwałość w zależności ile go użyjemy a biorąc pod uwagę pojemność - 75 ml to na pewno nie musimy oszczędzać.
P149 to niezły zapach na co dzień zwłaszcza jesienią.

Oficjalna Strona Lou Pre 
Niezależny Partner Lou Pre International – Justyna 
Oficjalny profil Lou Pre na Facebooku 
Profil Lou Pre International w Google+

Jest możliwość zakupu produktów Lou Pre w niższych cenach, na wszystkie pytania chętnie odpisze szybko i sprawnie Niezależny Partner Lou Pre International – Justyna  której ślicznie dziękuję za możliwość przetestowania zapachu:)

68 komentarzy:

  1. trochę taki wydziwiony ten flakon. lubię klasykę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupuję od lat ten sam zapach i nie zamierzam zmieniać póki co.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mój zapach. Trochu za ciężki i duszący się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cięzki zapach, nie dla mnie, woe te delikatniejsze

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak po opisie to trudno mi stwierdzić czy będzie mi odpowiadał. Kiedyś kupiłam sobie perfumy z Kenzo(Flower by Kenzo) w sklepie bardzo mi się podobały a gdy ich używałam to byłam chora od tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie było możliwości wcześniej przetestować na jakimś teksterze?

      Usuń
  6. nie wiedziałam o tym nazewnictwie ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Powąchałabym z chęcią :). Wydaje mi się, że być może by do mnie trafiły, choć ciężko tak w ciemno kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja za nim kupię perfumy lub wodę to muszę wypróbować tester pochodzić z zapachem na ręce i dopiero wtedy decydować się na zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Otóż to, fajnie, że zwróciłaś uwagę na tę kwestię. Jest różnica pomiędzy wodą toaletową, wodą perfumowaną, a samą esencją. Jednak słowo "perfumy" weszło do języka polskiego na tyle mocno i się zakorzeniło, że tak określa się teraz wszystkie twory perfumowane, wrzucając je niejako do jednego worka.
    Co do tego zapachu, jest mi nieznany. Nie potrafię go sobie wyobrazić. Abym zakochała się w danej woni muszę mieć z nią styczność najpierw.
    Pozdrowionka! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też ciężko sobie wyobrazić zapach po opisie po samym opisie możemy co nieco wiedzieć ale trzeba powąchać tego nie zastąpi nic

      Usuń
  10. Nuty zapachowe wydają się być moje, więc możliwe, że polubiłabym ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już gdzieś czytałam o tych perfumach ale nie mogę sobie przypomniec gdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja szwagierka ma kilka buteleczek tych perfum, ale jakoś nie urzekły mnie ich zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogłabym wypróbować. Nie mam konkretnie jednych perfum których używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nuty zapachowe wydają się być bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny flakonik. Ciekawa jestem tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  16. o tej firmie słyszałam, sama jednak nie miałam przyjemności testować ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam swoje ukochane perfumy od kilku lat te same, chodzę do drogerii wącham różności, nowości a i tak nic mi się nie podoba. Piękny klasyczny flakon, ale do oceny trzeba poniuchać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz słyszę o tej firmie ;) MAm swoich parę ulubionych perfum, i raczej nie zmieniam ich :D ale ciekawe jakby mój nosek zareagował na ten ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę! Uwielbiam testować zapachy! :]

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię zapachy z porzeczką. mam nadzieję, że w ten weekend uda mi się w końcu ucapić nowy zapach;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwsze zdjęcie jest super ;) nie znam tych perfum :/.

    OdpowiedzUsuń
  22. co do zapachow jestem wybredna ale znam jeden ich zapach i jest niezly

    OdpowiedzUsuń
  23. Excellent post (as always)!Thank you very much :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytając nuty zapachowe to nie bardzo mi się podobają, ale dla pewności bym powąchała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa kompozycja zapachowa :o)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z chęcią poniuchałybyśmy te zapaszki :D Pięknie się prezentują w tych flakonikach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny, niewymyślny flakonik.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja już się nauczyłam, by perfumy jednak kupować po powąchaniu, więc w ciemno raczej bym nie brała, choć z tego co widzę, to zapach by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest piżmo i drzewo, więc już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ach te perfumy nigdy nie za mało ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiesz może jakimi perfumami są inspirowane?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!