sobota, 30 września 2017

Moje pierwsze wrażenia po wizycie w gabinecie kosmetycznym Anna Pikura

Anna Pikura to marka kosmetyków wysoko półkowych z naturalnych komponentów potwierdzonych certyfikatem Ecocert.  Aktualnie mam przyjemność testować krem Douxmatique oraz AP Mist Rosarium wodną mgiełkę do twarzy i ciała którą tonizuję buzie przed nałożeniem kremu. O produktach napiszę za jakiś czas.
Anna Pikura to także trzy salony firmowe:

 - Wrocław ul. Kazimierza Wielkiego 64 Tel. 71/ 343 51 00, 71/ 344 53 03 Tel. kom. 510 214 445

- Gdynia ul. Świętojańska 81 Tel. 58/ 661 33 18 Tel. kom. 502 292 025

- Kraków ul. Starowiślna 82 Tel. 12/ 430 15 83 Tel. kom. 501 087 886
Więcej informacji możecie znaleźć na stronie klik

W środę 27 września o godzinie 16 miałam przyjemność gościć w salonie kosmetycznym Anna Pikura znajdującym się w samym centrum Gdyni. Jako że nie lubię być fotografowana zabrałam na wizytę moją filiżankę którą znacie z nagłówka blogowego. Zapewne część z Was widziała już zdjęcie na instagramie:)
Salon firmowy Anna Pikura w którym byłam goszczona mieści się w samym centrum Gdyni: to jest na początku sklepowej ulicy Świętojańskiej 81 bliżej od Urzędu Miasta.


Punkt  jest lokalizacyjnie  rewelacyjny: nie sposób nie trafić! Wysiadasz przystanku to jest na Traugutta (tak nazywa się przystanek) wchodzisz po schodkach i obok lodziarni (polecam) o wdzięcznej nazwie "Miło Mi" są właśnie drzwi salonu kosmetycznego.


Moje wrażenie po przestąpieniu drzwi było niezwykle pozytywne: jak wiecie jestem wielką fanką świec, świeczek i świeczuszek... tam pali się ich mnóstwo... muzyka relaksacyjna w tle, delikatny przyjemny zapach... wszystko spójnie tworzy niesamowicie relaksujący klimat.... jednak niepowtarzalny i absolutnie wyjątkowy jest niebiański głos Pani Kasi: kosmetyczki, menedżerki tego miejsca.... tego głosu mogłabym słuchać naprawdę długo... znałam go już z wcześniejszych rozmów telefonicznych:)



Metraż pomieszczenia jest skromny a każdy element musiał być przemyślaną decyzją bo mieści to co potrzebne:)




Klimat tego naprawdę niewielkiego metrażowo miejsca jest bardzo przyjemny i kameralny. W salonie byłyśmy dwie więc czułam się taka: wyjątkowa, ważna i zaopiekowana.
Pani Kasia zaproponowała mi herbatkę, która była dość smaczna, potem opowiedziała mi o kolagenie jako sztandarowym produkcie firmy. Następną częścią było wypełnienie karty klienta celem wykluczenia przeciwwskazań do zabiegu, ja jak to ja zawsze wolę dopytać i tak czyniłam tym razem - w zamian otrzymałam wyczerpujące odpowiedzi.



Sophisticated Care to nazwa zabiegu który został dla mnie wybrany silnie dotlenia, odmładza. Usługę wykonuje się na twarz można rozszerzyć na oczy oraz dekolt.
Zabieg składa się z trzech etapów, oczywiście po demakijażu:)

Peeling kawitacyjny, wprowadzenie do głębokich warstw skóry kolagenu AP BIOAKTIV PLUS za pomocą sonoforezy.

Masaż firmowy Glorious Touch.

Francuska maska algowa, aplikacja luksusowego kremu AP dobranego do cery klienta. W moim przypadku był to Douxmatique który poznałam po zapachu... kojarzy mi się z herbatą Earl Grey.



Z masażu chętnie bym zrezygnowała, nie podobało mi się natężenie oraz siła ucisku, ja rozumiem że mnie jako większą gabarytowo osobę masuje sie mocniej jednak można było zapytać, najmniej podobał mi się masaż dłoni niestety. Może moje dziwactwo ale dziwnie sie czułam gdy dłonie masowała mi kobieta...
Cera moja jest naczynkowa niestety, maksymalnie wrażliwa i kapryśna toteż gdy zobaczyłam ją po zabiegu wydała mi się bardzo czerwona. Jednocześnie niesamowita gładkość jej i blask zrobiły wrażenie które wyraziłam słowami: "o mój Boże". Pani Kasia profesjonalnie w miły kojący sposób wyjaśniła że ciepło dłoni oraz temperatura palących się świeczek (które były koło lusterka) zapewne wywołały ten efekt, przeszłyśmy do łazienkowego lusterka gdzie panowało inne światło oraz niższa temperatura, przemiła Pani Kasia rozwiała wszelkie moje wątpliwości, na koniec zaproponowała nałożenie pudru. Ohhhhh... ile ja bym dała by moja cera wyglądała na co dzień: jak w tedy gdy wychodziłam z salonu... a było to już po osiemnastej....nie mogłam uwierzyć że tyle czasu tak szybko minęło...
Moja pierwsza wizyta u kosmetyczki to wspaniała przygoda i z całą pewnością jeszcze wrócę na zabieg do Pani Kasi.
Bardzo sie cieszę z możliwości skorzystania z zabiegu który wpłynął na mnie holistycznie: kojąc ciało i umysł. Uważam że takie zabiegi powinny być przypisywane jako wspaniały sposób na poprawę nastroju o który czasem tak ciężko. Zwłaszcza gdy jesień pokaże drugie oblicze...
Jestem zdania że ubranie można zmienić, bardzo szybko, dopasować można wiele; jednak: skóra jest naszą wizytówką którą niesiemy wraz z sobą wszędzie więc warto szczególnie o nią dbać.
Żegnając sie słowami: "do zobaczenia" nie rzucałam słów na wiatr i na pewno wrócę na zabieg...



Za efekty które widzą otaczający mnie ludzie: rozjaśnioną i bardziej ukojoną skórę.
Dziękuję za relaks spokój i pogodę ducha jakie czuję - zawdzięczam cudownie współgrającym harmonijnie elementom w Salonie Firmowym Anna Pikura w Gdyni w którym na pewno jeszcze się pojawię.

annapikura.com

Cena zabiegu:



facebook

instagram

youtube

annapikura.com


76 komentarzy:

  1. Może skorzystam z wizyty, jeśli akurat będę w Krakowie lub Wrocławiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj warto sie wybrać, ja się na pewno jeszcze pojawię w salonie Pani Ani

      Usuń
  2. Chętnie wybrałabym się do takiego gabinetu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Estetycznie jest tam w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pod nosem w sumie w Krakowie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również nie przepadam za tym jak mnie ktoś masuje zbyt intensywnie... Chyba większość zabiegów wyszczuplających jest dość bolesnych... ech Super, że buzia zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to tak myślę że chyba relaksacyjne miało być, choć relaksacyjny trochę inaczej wygląda, odchudzający tym bardziej:)

      Usuń
  6. Ja też za bardzo nie lubię bezpośredniego kontaktu z obca osobą, a tak jest u kosmetyczku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla tego zaczęłam się zastanawiać czy nie kupić tego peelingu kawitacyjnego

      Usuń
  7. Może i ja skusze się na wizytę :) Bardzo podoba mi się klimat świeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mega kojace miejsce... i głos Pani Kasi... bajer... ta wizyta dała mi wiele energii takiej wewnętrznej jeszcze w tym momencie mi zostały te emocje:) warto sie wybrać

      Usuń
  8. Też bym się czuł dziwnie, gdyby kobieta masowałaby moje dłonie :D A nawet jakby facet masował to byłoby niezręczne ;) Nie zmienia to faktu, że marzy mi się taki wypad i może zimą się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, ze mam za daleko, wyglada na fantastyczne miejsce! Hmmm, wiesz, ze ja tez nie za bardzo lubie takie masaze, po prostu mnie to meczy. Dlatego zamiast do kosmetyczki zaczelam chodzic do dermatologa - zabiegi sa o wiele bardziej "konkretne" i nikt mnie nie masuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak byłam w uzdrowisku to też miałam masaże i lubiłam je bardzo nawet przyjemnie to wspominam. Marzy mi sie taki pobyt, może udało by mi się wybrać do uzdrowiska... marzę o tym

      Usuń
  10. W ogóle nie znałam tej marki, muszę więcej poczytać na ten temat. Do gabinetów mam jeszcze nieco daleko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie chodzę do kosmetyczki
    dzięki za komentarz

    OdpowiedzUsuń
  12. O jaaaa bym się teraz oddała w czyjeś ręce:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie tam, ale powinnaś zadbać o lepsze zdjęcia. Koszmarnie ziarniste są :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż... jest to gabinet piękności a nie studio fotograficzne:)

      Usuń
  14. O mamulu, ależ ja bym chętnie się wybrała do takiego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam znajomą, która pracuje w salonie Pikury we Wrocławiu;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajna, rzeczowa relacja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gabinet wygląda pieknie chętnie bym spedziła kilka chwil w takim miejscu i zrelaksowała się

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawet artykuł napisałaś taki relaksujący :-)
    Bardzo miłe miejsce musi być...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dziś dostałam bon na zabieg i mogę wybrać dowolny i płacę za niego jedynie 10 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Twojego opisu wyłania się bardzo relaksujące miejsce. ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno się jeszcze tam pojawię, tyle dobrej energii stamtąd dostałam

      Usuń
  21. A ja tam bardzo lubię masaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety cena takiego zabiegu do tanich pewnie nie należy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż... ale jest coś takiego jak Grupon. Po za tym po wizycie doszłam do wniosku że wizyta u kosmetyczki to inwestycja w siebie

      Usuń
  23. Ale wspaniała sprawa ja uwielbiam masaże tylko ja takie lecznicze muszę sobie serwować ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie byłam na takich masażach i chętnie bym skorzystała! :) Drogi był?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta wizyta w ramach współpracy, ale następną mam zamiar z gruponu:) a normalnie 149. Jest de luxe

      Usuń
  25. Przydałaby się chwila odprężenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto naprawdę:) tym bardziej że do Gdyni nie masz tak daleko;)

      Usuń
  26. Z masażu bym zrezygnowała ;) Ale poza tym spędziłaś miło dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też się dziwnie czuję podczas masażu dłoni:) Jedyny masaż jaki lubię, wykonywany przez kobietę, to u fryzjera podczas mycia głowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to to to... masaż skóry głowy to wspaniała sprawa! Jak jestem u fryzjera zawsze usługa z myciem:)

      Usuń
  28. fajnie, że salon jest w Krakowie - może się wybiorę

    OdpowiedzUsuń
  29. Często na nich zerkałam przechodząc obok, ale nigdy nie zaszłam, teraz mam ochotę :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Najważniejsze, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajny wpis. Niestety trochę mi daleko ... ale może kiedyś przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  32. hmm.. a kosmetyki można kupić online? za daleko mam by odwiedzić osobiscie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na stronie marki jest sklep w którym można kupić produkty z dostawą do domu.

      Usuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!