Obserwatorzy

wtorek, 12 lipca 2016

Rodo Wyniki badań




W sobotę dopiero po 20 trochę podjadł, pija sporo... osłabiony zwierz.... serce sie krajało. w niedziele użyłam swoich patentów dzięki nim zwierz opróżnił dwie miski - no i wzmocniony zwierz dla oka milszy obraz.
W nocy zwierz boleści doznał stękał miejca nie mógł sobie znaleźć, co robić ah co robić... wyjścia nie ma trzeba do weta sie zgłosić!
Zwierz niby słaby, a jak zeźlił go jakiś boxer z za płotu to i młody wigor sie znalazł, no proszę!
Pogoda naszej wędrówce do lecznicy nie dopisywała... a my mimo deszczu i błyskawic szliśmy do przodu... mokrzy, ale u celu:)
Oto z wizyty dokumentacyja:







Recepta jest, ale ja z działaniami poprzestałam na opłaceniu wizyty poniedziałkowej. Dokumentacja otrzymana wraz z wizytówką oraz paragonami:


zostanie przekazana właścicielom, no i to już do nich należy decyzja co z tym faktem.
Iniekcyjne medykamenty podziałały przywracając radość z życia i energię... miód na mą duszę skołataną widzieć Rodziaka biegającego z badylem w paszczy, skaczącego do szarpaczka... miałam uwiecznić ale telefonu zapomniałam zabrać na spacerek.... uśmiech zwierza po tym wszystkim... wybaczcie, aż łza kręci sie w mym oku...
Leki weterynaryjne działają dłużej więc spokojnie jutro jak zwierza odbiorą mogą spokojnie leki psu wykupić, albo i nie - to już od nich zależy, ja zrobiłam co mogłam.
Zwierz w kondycji dobrej jak na wiek swój, poprawa diametralna a co dalej no cóż...
W dalszym ciągu nie ma kontaktu nie odbierają, nie kontaktują sie w żaden sposób, ciekawe jak zareagują na wieść o sprawie.
Ja cieszę sie że znalazłam spoko weta, i zmieniać już go nie zamierzam:)

68 komentarzy:

  1. Biedny Rodo. Juz mu się zaczęło chorowanie. Pamiętam moją. Sterta wyników badań i wielka nadzieja, na poprawę zdrowia.W Paragony juz nawet nie patrzyłam. Powodzenia Rodo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam sie, co jest bardzo prawdopodobne że wizyty u weta będą częstsze...

      Usuń
  2. Na Twoim miejscu ograniczylabym bieganie z patykami. Jesli sam pobiegnie, ok, ale nie powinno sie go do biegania motywowac. Mogloby to mu zaszkodzic. Miej baczenie na jego wiek i stan zdrowia/stawow. Niestety, pewne czynnosci musza odejsc do lamusa, dla jego dobra.
    Zdrowka, Rodziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale on sam lubi znajdować badyle brać je do pyska i biegać z nimi

      Usuń
    2. Wazne, zebys Ty mu nie rzucala. Jak sam biega, to wie ile moze.

      Usuń
  3. będzie dobrze. wyliże się dzięki lekom i wsparciu naszemu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedny piesek :( trzymam mocno kciuki za jego zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki za jego zdrowie..
    Ciekawi mnie reakcja właścicieli i co z tym zrobią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego też jestem ciekawa, ale uważam że nie miałam wyjścia...

      Usuń
  6. mój pies też jest w podobnym wieku- 11 lat i ma problemy ze stawami od dawna

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda psinki, ale najważniejsze że już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ale on wymaga leczenia stałego i kontroli weterynaryjnej.

      Usuń
  8. Zdrówka dla pieska. Mój sznaucer olbrzym miał 14 lat i za patykami biegał. Wymuszał rzucanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. biedny fafik, ale dobrze, że już lepiej. a to właściciele nie odbierają telefonu? pozbyć się go chcą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie napewno to wykluczone. Może są daleko i nie mogą rozmawiać

      Usuń
  10. Całe szczęście, że wizyta pomogła. Ten wiek to już wiadomo, wymaga większej pielęgnacji, ale oby było dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja Tina ma już 16 lat ^^ Tyle lat męczyć się z jednym stworem, to trzeba mieć w sobie dużo miłości ;)
    Dobrze, że z pieskiem lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiem czy męczyć sie?
      Jak sie kocha to sie nie męczy:)

      Usuń
  12. Psy chorują, tak jak i ludzie niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mi się coś zdaje, jakby chcieli pozbyć się kłopotu.
    Chyba, że nie ciekawi ich co się dzieje z psem.
    Zdrówka Rodowi życzę.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, oni tak mają... może są gdzieś daleko i nie mogą gadać.

      Usuń
  14. Biedny Rodo :( oby właściciele nie zawalili sprawy bo jeszcze można mu dużo ułatwić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobiłam dużo... Jeśli sie nie odezwą jest duże prawdopodobieństwo że pies będzie cierpiał...od dziś powinien być na przypisabych mu lekach.

      Usuń
  15. Mam nadzieję ,że szybko dojdzie do zdrowia,biedny piesek...

    OdpowiedzUsuń
  16. Serce się kraja gdy patrzy się na chorego zwierzaka, i gdy nie wiadomo co mu jest. Ja dwa miesiące temu walczyłam o życie mojego psiaka. Udało się.

    OdpowiedzUsuń
  17. Buziole dla Ciebie i Rodo. Sercem z Wami

    OdpowiedzUsuń
  18. biedaczek :( dobrze,że leki pomagają

    OdpowiedzUsuń
  19. Najważniejsze, że leki działają. Biedna psina...

    OdpowiedzUsuń
  20. Oby teraz właściciele nie zaprzepaścili tego co udało się zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  21. dobry lekarz to podstawa!
    zdrowia dla psiaka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Biedny psiaczek, trzymam kciuki :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdrówka dla pieska. Mój sznaucer olbrzym miał 14 lat i za patykami biegał. Wymuszał rzucanie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie rozumiem tego. Ja jak zostawiłam psa w hotelu to dziennie dzwoniłam i pytałam jak pies. To samo jak zostaje z siostrą dlatego nie rozumiem jak można nie odpowiadać na telefon opiekunki psa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm... Ciekawa jestem jak teraz pies sie czuje.

      Usuń
  25. Biedny piesio :( jak smutno wygląda na tym zdjeciu :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Dużo zdrówka dla psiaka! Aż serce się kraja, jak pupile cierpią!

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzymam kciuki za tego kochanego pieska. Uwielbiam te stworzenia :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Biedny :( Niektórym się wydaje, że taki pies to ciągle zdrowy i macha ogonkiem a jak coś jest nie tak to znaczy, że stary i najlepiej do piachu :'(

    OdpowiedzUsuń
  29. Ludzie są nienormalni i nieodpowiedzialni. Ja chyba bym im psa nie oddała. Co to za wytłumaczenie by z dala od suk trzymać? Stary to nie warto leczyć? Mój Leon w wieku 11 lat przechodził kastrację bo miał nowotwór niezłośliwy. Wszystko się da zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętasz Opiłka? To ich lekarz jest synem tego co "usypiał" mojego kota

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!